Najnowsze Wpisy

sobota, 30 lipca 2016

Akcesoria roślinne firmy Schleich

Schleich jest firmą bardzo dobrze znaną z wysokiej jakości figurek zwierząt oraz ludzi. Dodatkowo produkują też raczej niewielką gamę dodatków, wśród których znajdziemy również modele roślin. Tak się też składa, że wiele z ich produktów pasuje do makiet w skali G całkiem nieźle. Zdecydowałem się więc niektóre z nich wypróbować...


Decyzja była zainspirowana zdjęciem zamieszczony na grupie facebookowej.  Widać na nim bardzo ładną makietę z bardzo ciekawie wyglądającymi drzewami. Drzewa te zostały wyprodukowane właśnie przez firmę Schleich...


Niestety te konkretne produkty w tej chwili nie występują w ofercie. Zostały wycofane i można je kupić wyłącznie na Ebayu za raczej niemałe pieniądze. Nie byłem gotów na taką inwestycję i skupiłem się na modelach dostępnych obecnie. W ten sposób stałem się posiadaczem agawy, palmy oraz paproci.


Każde z nich kosztowało kilkanaście złotych. Przyjrzyjmy się im bliżej...

Schleich 42243 - Agawa


Model składa się z 5 części. Zbudowanie go zajmuje 5 sekund i wymaga jedynie wsunięcia w siebie kolejnych elementów. Wszystko pasuje idealnie...


Tak wygląda agawa obok figurki w skali G firmy Bachmann. Wygląda ładnie i rozmiar też wydaje się być dobrze trafiony.


Schleich 42244 - Paproć


Paproć posiada tylko 4 elementy. Ich złożenie jest tak samo proste jak w przypadku agawy.


Wygląda na dość dużą obok figurki w skali G, ale wydaje mi się, że jednak skala jest w porządku. Jest to w końcu model rośliny tropikalnej, a te potrafią urosnąć dość okazałe. Paproć wygląda naprawdę ładnie. Liście są oddane bardzo, bardzo szczegółowo.


Schleich 42248 - Palma


Ostatnim zakupem jest drzewo palmowe. Zawartość pudełka jest niespodzianką. Okazuje się, że palma to tak naprawdę paproć wzbogacona o pień. Trzeba jednak przyznać, że ma to sens...


Palma wygląda bardzo ładnie, jednak mogłaby być trochę większa. Albo inaczej - wyglądałaby zupełnie dobrze, gdyby postawić ją w towarzystwie trochę wyższych egzemplarzy. Jednak tak jak poprzednio - jakość modelu nie budzi żadnych zastrzeżeń.


Podsumowanie


Trzy modele, w sumie jakieś 40zł i mój ludzik Bachmanna stał się królem dżungli :)


Ale na poważnie. Bardzo podobają mi się zakupione dodatki roślinne. Podobnie jak zwierzęta firmy Schleich, te modele również wyglądają super i sprawiają wrażenie produktów wysokiej jakości. Oczywiście bardzo chciałbym, żeby wybór był dużo większy.

Najprawdopodobniej użyję palm oraz paproci do zbudowania strefy tropikalnej na mojej makiecie. Niemniej bardzo chciałbym móc kupić również bardziej europejskie rośliny. Zastanawiam się też, jak te produkty poradzą sobie na ogrodzie, jednak patrząc na ich wykonanie nie sposób nie oczekiwać dobrych wyników.

piątek, 8 lipca 2016

Pola G 330980, Stacja kolejowa "Oberndorf" w skali G

Pola G 330980 to bardzo mały model stacji kolejowej, który dostałem na rocznicę ślubu. Oficjalna cena zestawu na stronie firmy Faller to 87,99 Euro, jednak jestem pewien, że mojej żonie udało się go kupić nieco taniej. Ostatecznie szczegółów nie znam, jako że był to prezent :)

Stacja jest naprawdę mała, ale ponieważ jest to produkt w skali G, więc opakowanie jest i tak masywniejsze od większości rzeczy, które znajdziemy w sklepie modelarskim. Pudełko jest dość ciężkie i mierzy 40 na 30 cm.


Opis na opakowaniu informuje nas, że model jest częściowi ręcznie malowany, odporny na warunki atmosferyczne oraz posiada otwierane drzwi. Otwórzmy więc go!


W środku dużego pudła znajdziemy mniejsze...


...zawierające co delikatniejsze elementy. Kleju natomiast nie ma.


Najbardziej wrażliwe części są dodatkowo owinięte w szary papier. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem tego, jak starannie zapakowany jest zestaw.


Tutaj widzimy wszystkie części razem. Na pierwszy rzut oka widać, że jest ich więcej niż potrzeba. Mamy tu cztery drzwi, a budynek wymaga tylko dwóch.


Instrukcja składa się z pojedynczej kartki. To zrozumiałe biorąc pod uwagę małą złożoność modelu. Brakuje mi jednak numerów części. Moja poprzednia stacja PIKO miała wszystkie elementy ponumerowane, więc nie było żadnych wątpliwości podczas montażu. Tutaj numerów nie ma, ale ostatecznie jest to chyba OK przy tak prostym budynku.


W zestawie znajdziemy sporo naklejek oraz biały element plastikowy do ich montażu. Oczywiści nie ma nic w języku polskim, więc znów będę robił własne dekoracje.


Krok pierwszy - budowa ścian. Bardzo łatwe zadanie, jako że wszystko pasuje idealnie. Trzy fakty warto odnotować:
  • ściany są zrobione z naprawdę solidnego plastiku; do tego stopnia że można by nawet pomyśleć, że to jakiś inny materiał 
  • przezroczyste elementy udające szyby nie są "giętkie", ale zrobione są z dość grubego tworzywa
  • w zestawie nie ma imitacji zasłon / żaluzji / firan


Krok drugi - łączymy duże elementy razem. I ponownie - ściany idealnie pasują do podstawy, a dach ładnie leży na ścianach. Rzeczą, która przykuła moją uwagę, są futryny drzwi. Posiadają one odbijaki, dzięki którym drzwi nie otwierają się do środka. Super rozwiązanie i PIKO zdecydowanie powinno to skopiować.


Krok trzeci - detale. Po przyklejeniu kilku dodatkowych elementów budynek jest w zasadzie gotowy.


Naklejek jednak wciąż brakuje. Poprzednio drukowałem je na zwykłym papierze i po przyklejeniu zabezpieczałem przezroczystym lakierem w sprayu.

Tym razem spróbuję czegoś innego. Wydrukowałem więc moje dekoracje bezpośrednio na samoprzylepnej folii, którą producent opisał jako "wytrzymałą" i przeznaczoną "do użytku na zewnątrz".


Oto moje tabliczki i plakaty przyklejone do białej podstawy.


Efekt końcowy można obejrzeć na zdjęciach poniżej. Wszystkie elementy oraz moje własne dekoracje zostały połączone w całość. Jak dla mnie, to wygląda to bardzo ładnie :)


I robi nawet lepsze wrażenie po dodaniu oświetlenia i umieszczeniu na zewnątrz!


Podsumowanie

Mamy tu bardzo mały budynek stacji, którego montaż jest prosty i szybki. Wszystko pasuje idealnie i praca z zestawem to prawdziwa przyjemność. Plastik, z którego zrobione są elementy wydaje się wytrzymały, szczególnie jeśli spojrzymy na ściany. Te są dodatkowo ładnie pomalowane, co pozwoliło stworzyć ciekawy obraz zaniedbanej budowli. Model podoba mi się bardzo i na pewno umieszczę go w wyeksponowanej części makiety.

środa, 29 czerwca 2016

Test samochodów w skali G na wolnym powietrzu - start!

W zeszłym roku postanowiłem kupić kilka autek w (mniej więcej) skali G z myślą o umieszczeniu ich na makiecie ogrodowej. Zanim się obejrzałem miałem już więcej niż potrzebowałem na początek. Obecnie moja kolekcja składa się z sześciu pojazdów.


Żaden z nich nie jest tanią zabawką i wszystkie kosztowały od 40zł w górę. Większość to modele metalowe z elementami plastikowymi i sprawiają solidne wrażenie. Jednak tylko jeden był opisany przez producenta jako odporny na warunki atmosferyczne, trudno więc przewidzieć, co się z nimi stanie po wystawieniu na zewnątrz.

Dziś te samochody są w zasadzie w stanie idealnym... Ale ponieważ udało mi się już zbudować pierwszy fragment drogi w skali G, nadszedł czas wynieść je na makietę ogrodową...

Hyundai i30, Welly
VW Beetle, Kinsmart
VW Bus, Kinsmart
Trabant 601, Yat Ming
Alfa Romeo MiTo, Bburago
Opel Blitz, Pola G
Tak więc potraktuję je teraz słońcem, i deszczem, i wiatrem i zobaczę, jak sobie poradzą. Dziś jest początek ich testu ogrodowego i za 100 dni sprawdzę ich stan. Dowiem się wtedy, czy nadawały się do użycia na wolnym powietrzu czy też nie...

...i jak tylko wyniosłem je na zewnątrz, to od razu się rozpadało. Chyba więc test zaczął się na dobre. Powodzenia, moje autka!

środa, 22 czerwca 2016

LGB 10310, Kozioł oporowy ze światłem w skali G

PIKO i LGB mają w swojej ofercie kilka kozłów oporowych do wyboru. Na rynku jest więc kilka modeli, jednak tylko jeden z nich oferuje dodatkową funkcję - podświetlaną lampę sygnalizacyjną. A ponieważ bardzo zależy mi na ciekawym wyglądzie mojej makiety o zmierzchu, zdecydowałem się właśnie na ten model.

Mowa o LGB 10310, który standardowo wyceniany jest na jakieś 15 Euro. Sklep ArsTecnica miał trochę lepszą ofertę i właśnie tam zdecydowałem się dokonać zakupu. Model dostajemy w raczej niewielkim tekturowym pudełku.


Na zawartość opakowania składają się dwa elementy. Dostajemy oczywiście sam kozioł oraz zestaw podświetlanej lampy. Tory nie są dołączone.


Element świecący należy złożyć samodzielnie. Trzy plastikowe części tworzą obudowę, którą nakładamy na żarówkę. Użycie zwykłej żarówki trochę dziwi - spodziewałem się diody LED. Rozumiem jednak, że model był projektowany kilka(naście) lat temu i stąd wynika użycie technologii z poprzedniego stulecia.


Tak wygląda złożony kozioł. Muszę przyznać, że robi bardzo pozytywne ogólne wrażenie. Plastik, którego użyło LGB wygląda bardzo solidnie. Byłbym zaskoczony, gdyby nie przetrwał na wolnym powietrzu.


Kozioł należy zamontować na odcinku prostego toru. Pasuje idealnie do mosiężnych szyn LGB.


Cztery zatrzaski utrzymują go stabilnie w miejscu.


Oto efekt końcowy z lampą wyłączoną...


...oraz włączoną. Używam tu stałego napięcia 16V, mimo że instrukcja sugeruje użycie napięcia zmiennego.


Kozioł zainstalowałem na torze LGB tylko do zdjęć. Na makiecie jednak używam torów PIKO. Z tego powodu zmuszony byłem zdemontować zestaw...

Zdjęcie kozła z szyn okazało się pewnym wyzwaniem. I gdy już odniosłem sukces, postanowiłem że nigdy więcej nie chcę tego powtarzać. Stąd rozwiązanie z bardzo krótkim prostym odcinkiem toru. W ten sposób mogę dołączyć kozioł w dowolnym miejscu makiety bez żadnego wysiłku.


Dwie dodatkowe fotki zrobione na zewnątrz. W czasie dnia...


...i o zmierzchu.


Opinia? Wygląda naprawdę ładnie i bardzo, bardzo solidnie. Jestem zadowolony z dokonanego zakupu.