Najnowsze Wpisy

poniedziałek, 2 października 2017

USA Trains R1453B, Wagon towarowy NYC w skali G

Z ostatniej podróży do USA przywiozłem dwa ciekawe modele. Oba będę opisywał na moim blogu. Zacznę od tego, który jest łatwiejszy do zrecenzowania. W końcu to po prostu wagon towarowy w skali G...

Niby tylko wagon towarowy, ale jednak - jest to w pełni amerykański model. Nie tylko odwzorowuje element typowego taboru amerykańskiego, ale jest też wykonany w USA przez firmę, która nazywa się USA Trains. I oczywiście w Europie raczej go nie dostaniemy. Czy mógłby być jeszcze bardziej amerykański?

Okazuje się, że mógłby. Zawsze można przecież zapakować swój produkt w pudełko przypominające flagę amerykańską. Jest niebiesko, czerwono i biało. Podoba mi się!


W środku wszystko ładnie zapakowane - tak jak się spodziewałem. Nie spodziewałem się natomiast zapachu, który dotarł do mnie z wnętrza pudełka. Wygląda na to, że USA Trains nie używają tego samego rodzaju plastiku, co LGB, Piko czy Bachmann. Czy ma to coś wspólnego z tym, że wagon kosztował zaledwie 50 dolarów? Trudno powiedzieć. Grunt, że na pewno nie pachnie ładnie...


Oto zawartość zestawu. Składają się na nią: wagon, dwa woreczki z detalami do samodzielnego montażu oraz zestaw alternatywnych sprzęgów. Zauważyliście coś ciekawego? Standardowo zamontowane są sprzęgi europejskie, a nie amerykańskie. Wychodzi na to, że kompatybilność z LGB to istotna sprawa nawet w USA.


Instalacja dodatków zajęła mi około 30 minut. Jest ich jakieś 30 sztuk. Wszystkie wchodzą mocno na wcisk i początkowo darowałem sobie używanie jakiegokolwiek kleju. Potem jednak zdałem sobie sprawę, że klej w zasadzie ułatwi sprawę. Rozpuszczając trochę plastik pozwala bowiem na łatwiejszy montaż. Trzeba tylko uważać, gdyż farba, którą pomalowany jest wagon, nie jest na niego odporna.

Kompletny model:


Wygląda ładnie, spójrzmy więc z różnych perspektyw...


Cóż, jest to rzeczywiście porządnie wyglądający element taboru. Z dodatkowymi drabinkami i poręczami stał się bogaty w szczegóły i wygląda lepiej niż podobny wagon LGB zakupiony przeze mnie około rok temu. Drążek hamulca wykonany jest z prawdziwego mosiądzu. Ruchome drzwi są mile widzianym dodatkiem. Zaś metalowe pręty pod spodem modelu są prawdziwą niespodzianką.

Nie wszystko jest jednak idealnie. Malowanie jest w większości ostre i czyste, ale na jednych z drzwi widać jakieś dziwne czarne ślady. Podwozie, a w szczególności koła, sprawiają wrażenie tanich, przez co model nie toczy się zbyt gładko. No i oczywiście jeszcze ten zapach...

Ale biorąc pod uwagę, że kosztował tylko 50 dolarów, to zrobiłem naprawdę bardzo, bardzo dobry interes. Podobne produkty od Piko czy LGB potrafią kosztować przynajmniej dwa razy więcej. Ten wagon idealnie wpasuje się do mojej floty, a Statua Wolności na jego boku czyni z niego dokładnie taki model, jaki chciałem kupić. Na pewno będę dokupował następne, muszę tylko znaleźć powód służbowy, aby ponownie odwiedzić USA :)

czwartek, 28 września 2017

Pola G 330891, Dystrybutor oleju napędowego w skali G

Stacja paliwowa marki Pola G od razu przykuła moją uwagę w tegorocznym katalogu firmy Faller. Wyglądała naprawdę bardzo ładnie na oficjalnym zdjęciu. Na szczęście nie wymagała dużo miejsca i miała szansę zmieścić się na mojej makiecie w skali G. Nabyłem ją więc od razu, gdy tylko stała się dostępna.

Model jest niewielkich rozmiarów, więc opakowanie też nie jest duże. Jest też bardzo lekkie, co zapowiada niewielką ilość elementów. Ale oczywiście nie oczekiwałem więcej po zestawie wycenionym na mniej niż 50 Euro.


Otwieramy pudełko i jest od razu miła niespodzianka. Są dołączone dwie podstawki. Mają one sporą masę i sprawiają wrażenie solidnych.


Kolorowe części pozwolą zbudować zbiornik paliwa oraz dodatki...


...zaś szare stworzą dach oraz budkę.


Zestaw zawiera też dokumentację oraz naklejki. Tym razem daruję sobie robienie własnych etykiet i użyję tych dostarczonych przez Fallera.


Instrukcja jest krótka, ale szczegółowa. Zapowiada się ciekawy projekcik.


Pierwszy krok wymaga skonstruowania największych elementów: podstawy, czerwonego zbiornika oraz budki.


Gdy połączymy je w całość i dodamy niektóre z detali, stacja paliwowa wygląda na niemal ukończoną.


Ale wciąż brakuje akcesoriów oraz dachu. Te części trzeba zbudować osobno zanim dodamy je do głównej platformy.


Fajnie było, ale szybko się skończyło. Model jest gotowy. Zauważyłem, że miałem trochę swobody jeśli chodzi o rozmieszczanie elementów. Starałem się stosować do odległości widocznych w instrukcji, ale nie udało mi się to ani trochę. Co ciekawe - nie miało to znaczenia. Stacja nadal wygląda tak jak powinna.



A tutaj jest już zamontowana na zewnątrz. Naprawdę muszę rozważyć dodanie tu jakiejś ekipy. Może nawet jakieś oświetlenie by pasowało. Niemniej już teraz wygląda całkiem dobrze!


Jestem zadowolony z zakupu. Nie był to drogi zestaw i ładnie komponuje się na makiecie. Jest też chyba dość oryginalny - nie widziałem wcześniej podobnego produktu.

Jedynym niewielkim rozczarowaniem są naklejki. Główna część modelu, jak i akcesoria, są trochę postarzane, co nadaje im industrialny wygląd. Naklejki natomiast są nowe i czyste, i naprawdę nie pasują do stacji ani trochę. Mam nadzieję, że z czasem trochę się pobrudzą i nie będą już takie błyszczące. W przeciwnym wypadku mogę być zmuszony zaproponować jednak własne.

piątek, 22 września 2017

Brawa 62703, Spalinowóz Gravita w skali N

Ta recenzja to wpis nr 100 na moim blogu. Trudno uwierzyć, ale naprawdę napisałem już tyle artykułów. Zajęło to prawie dwa i pół roku i pochłonęło naprawdę sporo mojego czasu. Mogę mieć tylko nadzieję, że ktoś to ostatecznie czyta!

Ten tekst miał być zwykłym opisem mojego kolejnego zakupu. Tak się jednak złożyło, że dokonałem go już trzy miesiące temu, a recenzję mogę zrobić dopiero dziś. Powód? Problemiki. Problemiki różnego rodzaju. Ale nie zdradzajmy wszystkiego od razu...

Lokomotywę Gravita firmy Brawa chciałem dodać do mojej kolekcji już od dłuższego czasu. Kusił mnie nie tylko jej fajny wygląd, ale też funkcje cyfrowe i dźwięk. Zakup niestety nie był możliwy ze względu na cenę, ale pewnego dnia w sklepie MSL pojawiła się ciekawa promocja. Nabyłem więc natychmiast omawiany model i dostałem go dość szybko w nieprzezroczystym żółtym pudełku.


Pudełko ukrywa produkt tak dobrze, że jedynym sposobem na stwierdzenie zawartości bez jego otwierania jest naklejka na boku opakowania.


Model jest zabezpieczony w plastikowej przezroczystej kasetce. Od razu można zauważyć też dodatkowe elementy oraz instrukcje upchnięte na dnie opakowania.


Dokumentacja składa się z trzech ulotek: opisu oryginalnej lokomotywy, przewodnika po modelu...


...oraz informacji o funkcjach DCC (ale tylko po niemiecku).


Model dostajemy bez zamontowanych sprzęgów. Znajdziemy je w osobnym woreczku wraz z innymi opcjonalnymi detalami. Instalacja zajmuje mniej niż minutę.


OK, przyjrzyjmy się lokomotywie z bliska.


Cóż, wygląda bardzo dobrze; zupełnie tak, jak się spodziewałem. Model jest bardzo szczegółowy i zawiera sporo małych elementów. Malowane napisy są czytelne, a kolory ładne i żywe. Nie ma na co narzekać, nieprawdaż?

No niestety jest. Po bliższych oględzinach zauważyłem, że brak jest jednego elementu reflektora przedniego. Zamiast tego mamy pustą dziurkę. Wyraźnie to widać na jednym z powyższych zdjęć...

Czyli jest niekompletny. Peszek. Sprawdźmy, czy za to ładnie jeździ...

Niestety umieszczenie lokomotywy na torach nie zaowocowało zadowalającą pracą. Bez problemu zaprogramowałem jej adres DCC i model jeździł płynnie. Wydawane dźwięki były natomiast bardzo zniekształcone i zamiast klaksonów i gwizdków słyszałem tylko trzaski.

Z tego powodu lokomotywa została wysłana do serwisu firmy Brawa. Nie było jej osiem tygodni. Kiedy wróciła z radością potwierdziłem, że brakujący reflektor został doklejony, ale doznałem wielkiego rozczarowania, gdy tylko umieściłem model na torach. Problem z dźwiękiem nadal istniał i nic nie zostało w tej kwestii naprawione.

Wysłałem ją więc z powrotem do Brawa. Tym razem model wrócił dość szybko. Ku mojemu zaskoczeniu nadal nie działał prawidłowo. Oto filmik prezentujący symptomy...


W tym momencie byłem już naprawdę zły i zamierzałem domagać się zwrotu pieniędzy. Zamieściłem jednak powyższe wideo na Youtubie i dostałem bardzo ciekawy komentarz. Doradzał on modyfikację wartości rejestru CV961. Sugestia okazała się trafiona!

CV961 to nieudokumentowany rejestr DCC. Wydaje się on jednak zawierać definicję poziomu napięcia wymaganego do włączenia dźwięku. Jego fabryczna wartość najwyraźniej nie współgra z każdym pojedynczym systemem DCC dostępnym na rynku. W moim przypadku niekompatybilność dotyczyła Roco Multimaus oraz Z21, ale w internecie można znaleźć historie dotyczące również sprzętu innych producentów.

Wychodzi więc na to, że lokomotywa nigdy nie była uszkodzona. Po prostu nie zaprojektowano jej tak, żeby była w stanie obsługiwać szeroki zakres urządzeń. To spora skucha, ale teraz w końcu działa. Oto film pokazujący funkcje lokomotywy.


Nie mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z modelu. Cieszę się, że działa, ale naprawdę nie powinno to wymagać takich zabiegów. Co więcej - zmieniłem wartość rejestru, który nie jest nigdzie opisany. Nie mogę więc mieć pewności, że to co zrobiłem jest w ogóle bezpieczne dla dekodera. Być może nawet w ten sposób utraciłem gwarancję...

Jestem bardzo rozczarowany działaniem firmy Brawa. Jest to moja pierwsza lokomotywa ich produkcji i naprawdę byłem podekscytowany tym zakupem. Niestety nie tylko, że model nie działał jak należy, to jeszcze Brawa okazało się niekompetentna w udzielaniu pomocy. Rozwiązanie dostałem przecież ostatecznie od użytkownika z Youtube, a nie od serwisu Brawa!

Rozczarowany jestem też postępowaniem sklepu MSL. Na ich stronie dowiemy się, że w razie problemów oferują "natychmiastową wymianę". Mnie ona jednak nie objęła i mój zakup został wysłany do serwisu, co trwało wiele tygodni. Czemu tak zostałem potraktowany - do dziś nie wiem...

Model nadal bardzo mi się podoba i działa teraz dobrze. Generowany dźwięk jest satysfakcjonujący, a lokomotywa jeździ płynnie. Niechętnie jednak polecałbym ten produkt komukolwiek. Widać jasno, że ma problemy i dotyczy to nie tylko mojego egzemplarza, ale całej serii. Wszystkie moje dotychczasowe lokomotywy działały zaraz po wyjęciu z pudełka. Ta nie działała. Jeśli nie jesteście gotowi na przygody, to radzę unikać tego modelu.